Wyobraź sobie taką sytuację. Szykujesz się na wieczorny seans z ulubioną grą albo masz do dokończenia ważny projekt graficzny, na który termin upływa jutro rano. Naciskasz przycisk zasilania, wentylatory zaczynają szumieć, diody na obudowie mrugają, ale monitor pozostaje ciemny. W głowie od razu pojawia się najgorszy scenariusz, czyli kosztowna wymiana podzespołów. Zanim jednak zaczniesz przeglądać oferty sklepów internetowych w poszukiwaniu nowego modelu karty (zwłaszcza, że ostatnio ceny poszybowały do góry w związku ze sztuczną inteligencją), weź głęboki oddech. Fakt, że karta graficzna nie daje znaku życia, wcale nie musi oznaczać jej ostatecznego końca. Często przyczyna leży w drobiazgu, który przeoczyliśmy lub w konflikcie oprogramowania, który da się rozwiązać bez wydawania ani jednej złotówki. Zadaj sobie jedno, ale bardzo ważne pytanie: moja karta graficzna nie działa – co robić???
Przejdźmy razem przez cały proces diagnostyczny. Od tych najbardziej banalnych spraw, o których często zapominamy, aż po zaawansowane problemy, które wymagają już interwencji kogoś, kto na co dzień trzyma w ręku lutownicę i miernik.

Czarny ekran w najmniej odpowiednim momencie
Pierwszym krokiem, który zawsze wykonujemy w naszym serwisie, a który Ty możesz zrobić samodzielnie jest wykluczenie błędów na linii komunikacji między komputerem a monitorem. To brzmi banalnie, ale zdziwiłbyś się, jak często winowajcą okazuje się lekko wysunięty kabel HDMI lub DisplayPort. Kable te (zwłaszcza jeśli są często przepinane lub mocno naciągnięte!) potrafią ulec uszkodzeniu wewnętrznemu, którego nie widać gołym okiem. Zanim więc uznasz, że karta graficzna nie działa, pożycz od znajomego inny przewód lub spróbuj podłączyć komputer do telewizora. Jeśli obraz nagle się pojawi to masz szczęście – naprawa kosztuje tyle, co nowa wtyczka.
Warto też zwrócić uwagę na samo źródło sygnału w ustawieniach monitora. Nowoczesne ekrany mają kilka wejść i czasami funkcja automatycznego wykrywania sygnału po prostu zawodzi.
Ciche sygnały o pomoc, czyli jak komputer mówi o błędach
Jeśli połączenie kablem jest sprawne, a ekran nadal milczy, czas wsłuchać się w to, co mówi do nas komputer. Płyty główne mają wbudowany system diagnostyczny, który jest niezwykle pomocny, gdy nie widzimy nic na wyświetlaczu. Starsze modele korzystają z głośniczka systemowego, tak zwanego buzzera. Seria krótkich i długich dźwięków tuż po starcie to zakodowana informacja o tym, co boli Twój sprzęt. Odpowiednią tabelę kodów znajdziesz w instrukcji swojej płyty głównej, ale zazwyczaj jeden długi i dwa krótkie sygnały wskazują właśnie na problem z kartą graficzną lub pamięcią wideo.
Nowsze płyty główne są nieco bardziej przyjazne dla użytkownika i posiadają diody diagnostyczne LED, często opisane jako CPU, RAM, VGA oraz BOOT. Jeśli po uruchomieniu komputera czerwona lub biała dioda zatrzyma się na napisie VGA, masz jasny komunikat, że płyta główna nie może zainicjować układu graficznego.
Dlaczego sterowniki potrafią namieszać w systemie?
Załóżmy jednak, że Twój komputer się uruchamia, widzisz logo producenta płyty głównej, ale wszystko sypie się w momencie, gdy powinien pojawić się pulpit Windowsa. To klasyczny objaw problemów z oprogramowaniem. Sterowniki to tłumacze, którzy pośredniczą w rozmowie między systemem a fizycznym sprzętem. Jeśli ten tłumacz zacznie podawać błędne informacje, karta graficzna może przestać wyświetlać obraz lub powodować nagłe restarty całego systemu.
Największe zamieszanie powstaje zazwyczaj po automatycznych aktualizacjach systemu lub gdy próbujemy zainstalować nową kartę bez wcześniejszego usunięcia pozostałości po starej, szczególnie jeśli zmieniamy producenta z NVIDIA na AMD lub odwrotnie. W takich sytuacjach zbawienne okazuje się narzędzie Display Driver Uninstaller, w skrócie DDU. Pozwala ono w trybie awaryjnym całkowicie wyczyścić system z wszelkich wpisów rejestru i plików związanych z grafiką.
Zasilacz jako cichy sprawca zamieszania
Często skupiamy się na samej karcie, zapominając, że jest ona jednym z najbardziej prądożernych elementów w całej obudowie. Nowoczesne układy potrafią w chwilowym szczycie pobierać ogromne ilości energii – nawet 850W! Jeśli Twój zasilacz jest z tak zwanej czarnej listy, czyli produktów niskiej jakości, lub po prostu jego moc jest na styku z zapotrzebowaniem zestawu, karta graficzna może nie działać prawidłowo pod obciążeniem. Objawia się to często czarnym ekranem w trakcie grania, podczas gdy przy przeglądaniu internetu wszystko wydaje się być w porządku.
Artefakty i dziwne znaki na ekranie jako zapowiedź awarii
Zanim karta graficzna całkowicie odmówi posłuszeństwa, często wysyła nam sygnały ostrzegawcze, których nie wolno ignorować. Mowa o artefaktach, czyli dziwnych kolorowych kwadratach, liniach lub migoczących teksturach, które pojawiają się na ekranie. To zazwyczaj znak, że pamięci VRAM na karcie zaczynają zawodzić lub sam procesor graficzny ma problem z poprawnym przeliczaniem danych. Czasami winne jest zbyt wysokie przetaktowanie sprzętu przez użytkownika (naprawdę czasami…), ale jeśli nic nie zmieniałeś w ustawieniach to sprawa jest poważniejsza.
Artefakty mogą być również wynikiem uszkodzonych kulek cynowych pod układem BGA. W wyniku cyklicznego nagrzewania się i chłodzenia sprzętu luty mogą pękać, co prowadzi do utraty kontaktu między chipem a płytką drukowaną karty. W internecie krąży wiele mitów o „pieczeniu karty w piekarniku”, co ma rzekomo naprawić te połączenia. Chcielibyśmy Cię przed tym szczerze przestrzec. Jest to metoda barbarzyńska, która może przynieść chwilową poprawę, ale zazwyczaj kończy się nieodwracalnym uszkodzeniem laminatu, stopieniem plastikowych elementów i wydzieleniem toksycznych oparów w miejscu, gdzie przygotowujesz jedzenie. Nasz serwis dysponuje stacjami lutowniczymi na podczerwień, które pozwalają na bezpieczną naprawę takich usterek.
Kiedy kurz staje się wrogiem wydajności Twojego układu

Samodzielne czyszczenie karty sprężonym powietrzem to dobry nawyk, ale raz na rok lub dwa warto pokusić się o pełny serwis konserwacyjny. Wymaga on rozkręcenia chłodzenia, dokładnego usunięcia starej pasty i nałożenia nowej, wysokiej jakości substancji, a także wymiany termopadów na pamięciach i sekcji zasilania. Taki zabieg potrafi obniżyć temperatury o kilkanaście stopni i przywrócić kartę do pełnej sprawności. Jeśli jednak boisz się, że przy rozbiórce uszkodzisz delikatne elementy elektroniczne, lepiej zostawić to profesjonalistom, którzy mają w tym wprawę – napisz do nas.
Sztuka diagnozy w profesjonalnym serwisie
Kiedy domowe sposoby zawiodą, a karta nadal uparcie milczy, wkraczamy w sferę zaawansowanej elektroniki. W profesjonalnym serwisie diagnostyka nie polega na zgadywaniu. Używamy oscyloskopów do sprawdzania czy wszystkie fazy zasilania procesora graficznego pracują poprawnie. Sprawdzamy rezystancję na poszczególnych liniach, aby wykluczyć zwarcia, które mogłyby doprowadzić do wypalenia dziury w laminacie przy kolejnej próbie uruchomienia. Często okazuje się, że uszkodzona nie jest sama „dusza” karty, czyli rdzeń, ale mały tranzystor lub kondensator wart kilkadziesiąt złoty.
Nasza firma oferuje kompleksowe wsparcie w zakresie napraw i serwisu komputerowego. Posiadamy narzędzia i wiedzę, które pozwalają nam precyzyjnie określić, co dolega Twojej jednostce.