Temat spowalniania starszych modeli iPhone’ów przez Apple powraca jak bumerang przy każdej większej aktualizacji urządzeń. Plotki, domysły oraz potwierdzone informacje na temat tego czy gigant z Kalifornii świadomie obniża wydajność starszych telefonów, elektryzowały nie tylko technologicznych geek-ów, ale i szeroką opinię publiczną. Podczas powszechnego korzystania ze smartfonów, nawet drobna deklaracja ze strony producenta rośnie do rangi globalnej debaty. Czy więc przewrotnie zmuszają oni nas do zmiany urządzeń, czy może sprawa wygląda zupełnie inaczej? Czy Apple spowalnia telefony? Sprawdźmy to! Przeanalizujmy fakty, konteksty prawne i opinie użytkowników.
Apple przyznaje się do ograniczania wydajności
W grudniu 2017 roku Apple oficjalnie przyznało, że wprowadziło do starszych modeli iPhone’ów mechanizm ograniczający wydajność telefonu przy zużytych bateriach. Jak tłumaczyła firma, „naszym celem jest zapewnienie jak najlepszego doświadczenia użytkownika, co obejmuje ogólną wydajność i wydłużenie żywotności urządzenia”.
Mechanizm miał na celu zapobieganie nagłym wyłączeniom smartfona, gdy słaba bateria nie była już w stanie utrzymać szczytowej wydajności procesora. Takie działanie (według Apple) odpowiadało za stabilność pracy telefonu. Zwłaszcza w momentach, gdy zużycie energii wymagało większego obciążenia. Na reddicie wywiązała się w tym temacie ciekawa dyskusja.

Motywy firmy Apple – dlaczego to zrobili?
Sama funkcja, którą można określić „zarządzanie wydajnością”, nie wzbudziłaby takiego poruszenia, gdyby nie sposób jej wprowadzenia. Apple przez długi czas nie informowało użytkowników o tej praktyce. Informacja wyszła na jaw dopiero, gdy użytkownicy i serwisy technologiczne zaczęły zwracać uwagę na wyraźne spadki wydajności.
Branżowy serwis GSMManiaK podsumował wtedy to, o czym chcieli powiedzieć na tamten czas wszyscy: „Nieuczciwość i brak otwartej komunikacji wystarczyły, by zaufanie do marki zostało nadszarpnięte”. Dla wielu osób milczenie Apple stało się powodem do podejrzeń o celowe działania (miały być marketingowe, a wyszło jak zawsze), mające skłonić użytkowników do wymiany telefonów na nowsze modele.
Techniczne uzasadnienie – co dzieje się z baterią?
Po pewnym czasie bateria litowo-jonowa traci wolumen możliwości dostarczania prądu. Przy intensywnym zużywaniu, takim jak uruchamianie gier, nagrywanie na film czy korzystanie z aplikacji w trybie GPS, iPhone zużywa więcej prądu, niż bateria może dostarczyć, co skutkuje jego nagłym wyłączeniem.
Aby uniknąć tej sytuacji, producent wprowadził ograniczenie taktowania procesora – iPhone staje się wolniejszy, ale bardziej stabilny. Można sprawdzić to również technicznie: bateria nie starzeje się liniowo i po około 500 cyklach pojemność jej może spaść poniżej 80%. Natomiast procesor w starszej wersji iPhone działa z mniejszą mocą tylko wtedy, gdy zachodzą inne warunki: low battery, low temperature, low power request.
Brak transparentności – fundament niezadowolenia
Największy problem nie polegał na samym throttlingu, lecz na jego tajnym wprowadzeniu. Użytkownicy nie wiedzieli, że ich urządzenia zostały spowolnione, ani dlaczego tak się dzieje. Apple zostało oskarżone o „planowane postarzanie produktów” (planned obsolescence), mające na celu skłonienie klientów do zakupu nowych modeli.
Jakie były tego skutki?
- Pozwy zbiorowe w USA, Wielkiej Brytanii, Kanadzie i Francji.
- Ugody: m.in. 500 mln USD w USA (średnio 92 USD na osobę).
- Kara 25 mln EUR we Francji za brak przejrzystości.
Reakcja Apple – zmiana strategii informacyjnej
W odpowiedzi na kryzys wizerunkowy Apple podjęło kilka kroków:
- Obniżenie ceny wymiany baterii (z 79 USD do 29 USD w 2018 roku).
- Nowa sekcja „Kondycja baterii” w systemie iOS 11.3+.
- Możliwość wyłączenia throttlingu przez użytkownika.
Z czasem Apple zaczęło otwarcie komunikować, które modele iPhone’a mają włączone zarządzanie wydajnością i kiedy system je aktywuje.
iOS 18 i nowe obawy – powrót do starych nawyków?
W 2024 roku użytkownicy iPhone’ów 13 Pro i nowszych zauważyli spadki płynności animacji, wolniejsze działanie aplikacji i ograniczenie odświeżania ekranu z 120 Hz do 80 Hz. Testy niezależnych portali technologicznych wykazały, że Apple wprowadziło kolejne mechanizmy ograniczania wydajności – tym razem pod hasłem „efektywności energetycznej”.
Czy to spisek, czy troska o użytkownika?
Argumenty za działaniem „w dobrej wierze”:
- Apple chroni użytkownika przed restartami.
- Umożliwia przedłużenie życia baterii.
- Wprowadza większą kontrolę i informację w iOS.
Argumenty krytyków:
- Ukrywanie throttlingu podważa zaufanie.
- Wielu użytkowników uznało spowolnienie za sygnał konieczności zakupu nowego urządzenia.
- Mechanizmy te mogą być wykorzystywane marketingowo.
Co użytkownicy mogą zrobić?
Jako renomowany serwis iPhone w Warszawie możemy podpowiedzieć, że dobrym rozwiązaniem problemu jest wymiana baterii w telefonie. Często to właśnie ona jest problemem w wolniejszym działaniu urządzeń – mniejsza wydajność i ograniczenie szybkości działania telefonu to problemy, które mogą być naprawdę niezadowalające. Zachęcamy do skorzystania z naszych usług – wymiany baterii w telefonie – zapraszamy do skorzystania z oferty naszego serwisu.